Nowe odkrycie naukowców w temacie świadomości ludzi po śmierci

Nowe odkrycie naukowców w temacie świadomości ludzi po śmierci
5 (100%) 1 vote

Śmierć dla człowieka jest czymś nieuniknionym. Nigdy nie możemy być pewni tego, czy nie nadejdzie w najmniej spodziewanym momencie. Śmierć była i tak naprawdę dalej jest pewnym tematem tabu.

Z oczywistych względów obawiamy się jej, często trudno nam sobie wyobrazić, że życie nagle z nas wyparowuje i tak po prostu się kończy. Tutaj przychodzą nam z pomocą najnowsze wyniki badań, które udowadniają, że po śmierci naszego ciała przez jakiś czas możemy mieć jeszcze kontakt ze świadomością!

Mowa tutaj o wynikach badań prowadzonych przez wiele lat przez dr Sama Parnia, pracującego w nowojorskim University School of Medicine. Badania prowadzone były na tych osobach, którym udało się przeżyć własną śmierć kliniczną.

Przypominamy, że człowiek uznawany jest za martwego w sytuacji, w której kompletnie ustaje praca serca, a co za tym idzie „wyłączają się” wszystkie funkcje naszego organizmu, w tym typowe dla nas odruchy.

Osoby wybudzone ze śmierci klinicznej, u których udało się przywrócić pracę serca na tyle szybko, aby nie doszło do trwałych uszkodzeń mózgu związanych z jego niedotlenieniem, w wielu przypadkach są w stanie bardzo dokładnie opowiedzieć co działo się po tym, gdy stwierdzono u nich śmierć kliniczną.

Wyniki badań?

Rezultaty badań wykonywanych przez doktora są zaskakujące i dla wielu pewnie przerażające. Wielu pacjentów wspominało o tym, że nie tylko dokładnie słyszało, co mówili lekarze znajdujący się obok, ale także widzieli ich i nawet własne ciało leżące na łóżku. Oznacza to, że ludzki mózg po śmierci organizmu przez pewien czas wykazuje jeszcze swoją aktywność, a więc jest duża szansa na to, że człowiek zdąży nawet usłyszeć diagnozę lekarzy o swoim zgonie!

Osoby wychodzące ze śmierci klinicznej bardzo dokładnie pamiętały wiele rzeczy wypowiadanych przez lekarzy. Te zeznania były później konfrontowane z samymi lekarzami, którzy potwierdzali to, o czym mówili teoretycznie martwi w tamtej chwili pacjenci. Aby spróbować zrozumieć to zjawisko, wykonano w 2013 roku eksperymenty na myszach.

U gryzoni podłączonych do aparatury mierzącej aktywność mózgu wywoływano atak serca. Okazało się, że przez pewien czas po ustaniu krążenia i jakichkolwiek funkcji życiowych, mózg myszy wciąż wykazywał aktywność identyczną, jak przy pełnej świadomości. Według naukowca wyniki tych badań jednoznacznie dowodzą tego, że człowiek zachowuje pełną świadomość przez jakiś czas po swojej śmierci.

Zjawisko nie jest wciąż wyjaśnione, ale doktor podejrzewa, iż w mózgu pozostaje spory zapas energii, który przez jakiś czas po ustaniu akcji serca jest w stanie „odżywiać” go i tym samym podtrzymywać świadomość.

Wnioski

Czy to oznacza, że śmierć sama z siebie faktycznie nie jest finalnym końcem naszego istnienia na tym świecie? Człowiek oczywiście od zarania dziejów próbuje poszukiwać dowodów na „życie po życiu”.

Nie bez powodu, chociażby chrześcijanie wierzą w to, że człowiek ma duszę, która w momencie śmierci odłącza się od ciała i istnieje później w niezależnym wymiarze, stoi u boku Boga.

Dowodem na istnienie tej duszy są właśnie wspomniane wcześniej relacje osób wybudzonych ze śmierci klinicznej. Człowiek jest świadomy tego co się dzieje, ponieważ zaczyna uchodzić dusza, która jeszcze przez jakiś czas utrzymuje się nad ciałem. Jest to oczywiście także częsty powód nawrócenia osób wybudzonych ze śmierci klinicznej.

Śmierć sama z siebie na pewno długo jeszcze pozostanie doświadczeniem, które w pełni przyjdzie nam poznać wyłącznie w momencie jej faktycznego nadejścia.